do zbioru owoców
- Frubox

- Heijmul

- instrukcja zbioru owoców

- znajdź dystrybutora


www.heijmul.nl
|
Pojemniki do zbioru owoców - Heijmul
Już od ponad 45 lat firma Heijmul Plukkorven zajmuje się
produkcją i sprzedażą pojemników do zbioru owoców. Pojemniki Heijmul
są produktem znanym i cenionym w branży sadowniczej na całym świecie.
Ogólna charakterystyka pojemników Heijmul:
- solidne
wykonanie z wysokiej jakości materiałów - gwarancja długiej trwałości
użytkowej,
- specjalna wyściółka z pianki gumowej - ochrona owoców przed
uszkodzeniami,
- wygodne w użyciu - 2 szerokie pasy redukują obciążenie
ramion podczas pracy,
- ergonomiczny kształt - większa wydajność,
- wysoka jakość - dobra
cena,
- łatwe serwisowanie.
Pojemnik
do zbioru wiśni:
- ergonomiczny kształt; z pasem na plecy lub bez
- waga: 0,89 kg
- wymiary: 385mm x 230mm x 225 mm
- pojemność: ok. 12 litrów
Pojemnik
do zbioru jabłek (mały):
- ergonomiczny kształt; z pasem na plecy lub bez
- waga: 1,5 kg
- wymiary: 385mm x 230mm x 320 mm
- pojemność: 10 kg
Pojemnik
do zbioru jabłek (duży):
- ergonomiczny kształt; z pasem na plecy lub bez
- waga: 1,7 kg
- wymiary: 450mm x 260mm x 320 mm
- pojemność: 12 kg
Skrzynka
do zbioru jabłek:
- waga: 2,9 kg
- wymiary: 480mm x 300mm x 250 mm
- pojemność: 15 kg
Przeczytaj, zanim rozpoczniesz kolejne zbiory
Najkrótsza droga jabłka do skrzyni
Powszechnie uważa się, że zrywanie jabłek jest dziecinnie
łatwe. Wystarczy tylko oddzielić jabłko od jabłoni i ostrożnie włożyć
je do skrzyni. Właściwie jabłka możnaby zrywać nawet z zamkniętymi oczami,
więc po co się w ogóle nad tym zastanawiać? Eksperci mają na ten temat
jednak zupełnie odmienne zdanie. Według ich opinii 30-40% rezerw wydajności
tkwi właśnie w zbiorach.
Każdy przedsiębiorca, niezależnie od tego,
czy jest menedżerem czy sadownikiem, w swoich decyzjach i działaniach
powinien dążyć zawsze
do osiągnięcia maksymalnego zysku. Z jednej strony zysk ten konieczny
jest do zapewnienia rodzinie odpowiedniego standardu życia i zabezpieczenia
jej podstaw egzystencji. Z drugiej zaś strony pozwala na konsekwentny
rozwój gospodarstwa, poprzez podejmowanie przyszłościowych inwestycji.
Jak się jednak okazuje właśnie wygenerowanie maksymalnego zysku sprawia
sadownikom największą trudność.
Żałosny bilans
W ubiegłym roku przeprowadzona została analiza ekonomicznej
efektywności wybranych gospodarstw sadowniczych. Ocenie poddanych zostało
139 zarejestrowanych gospodarstw, zajmujących się produkcją owoców
pestkowych. Badane gospodarstwa podzielono na trzy grupy. W pierwszej
grupie znalazły
się gospodarstwa przodujące, o dochodzie 24.176 DM netto na osobę.
Drugą grupę tworzyły gospodarstwa średnie, których dochód netto wynosił
3.521
DM na osobę.
Do trzeciej grupy zakwalifikowały się gospodarstwa słabo prosperujące,
wykazujące straty w wysokości 17.339 DM na osobę. Dokładna analiza
powyższych wyników
pozwala na wyjaśnienie przyczyny tak drastycznych różnic w efektywności badanych
gospodarstw. We wszystkich trzech grupach udział kosztów robocizny w kosztach
produkcji wynosi: dla gospodarstw przodujących 31,1%, dla gospodarstw średnich
36,8%, natomiast dla gospodarstw mało efektywnych nawet 48%. W oparciu o
te dane wyliczony został współczynnik rentowności, służący do oceny
stabilności
ekonomicznej powyższych gospodarstw. Dla gospodarstw przodujących współczynnik
ten wyniósł 1,1, dla średnich 0,76, natomiast dla gospodarstw słabo prosperujących
0,37. Jako wskaźnik graniczny należy przyjąć w tym przypadku wartość 1,0.
Gospodarstwa o rentowności poniżej wartości podanego wskaźnika granicznego
nie mają szans
na dalszą egzystencję .
Przeprowadzona analiza wykazała, że główną przyczyną
ponurej sytuacji ekonomicznej dużej części gospodarstw jest zbyt niska
efektywność
pracy. Uzdrowienie tego
stanu rzeczy wymusza konieczność zoptymalizowania przebiegu pracy oraz
wymaga rozsądnego gospodarowania zasobami finansowymi.
Szczyt pracy - czas zbiorów
Czas zbiorów jest dla sadowników najbardziej pracowitym
okresem w ciągu całego roku. Każdą odmianę należy zerwać w ściśle określonym
terminie, dlatego podczas zbiorów nieunikniona jest ciągła walka z czasem.
Zrywanie jabłek to czynność rutynowa, która każdego roku wygląda bardzo
podobnie. W przypadku przyzwyczajeń panuje opinia, że dopóki nie pojawią
się przekonywujące argumenty, trudno jest je zmienić. Tak więc, czy praca
podczas zbiorów powinna być dalej traktowana jako czynność rutynowa,
czy też może istnieją jakieś argumenty, przemawiające za zmianą dotychczasowej
techniki pracy?
Zbiór owoców z jednego hektara sadu trwa 245 godzin roboczych, czyli pochłania
ponad 40% całego czasu pracy. W przeliczeniu na pieniądze koszty zbioru z hektara
wynoszą 2.730 DM, przy czym kwota ta stanowi około 1/3 wszystkich kosztów produkcji.
Z kalkulacji tej wynika, że nakłady ponoszone podczas zbioru owoców zajmują
czołową pozycję na liście ogólnych kosztów produkcji. Ponadto trzeba uwzględnić
fakt, że koszty te w najbliższym czasie ulegną jeszcze podwyższeniu, ponieważ
w dobie rozszerzania granic Unii Europejskiej niemożliwe jest dalsze utrzymanie
atrakcyjnie niskiego wynagrodzenia dla pracowników sezonowych z krajów byłego
ZSSR.
Wielu praktyków wciąż intensywnie zastanawia się nad najefektywniejszą metodą
zrywania owoców, w celu optymalnego wykorzystania okresu zbiorów, stanowiących
dla sadowników najważniejszy czas w ciągu całego roku. Ważne jest, aby zaproponowane
przez nich rozwiązania znalazły swoich zwolenników, którzy podejmą się przeprowadzenia
badań nad ich przydatnością. Pomysłów jest wiele, np. zrywanie z ziemi, z sanek,
zrywanie owoców do pojemników z otwieranym dnem, zastosowanie maszyn. Problem
polega jednak na tym, że nie wiadomo, która z tych metod jest najskuteczniejsza?
"Fruttabel" podjął się próby odnalezienia odpowiedzi na powyższe pytanie. W tym
celu zwrócił się o pomoc do specjalisty ds. organizacji pracy Hansa-Reinharda
Rohlfinga z Państwowego Instytutu Naukowo - Doświadczalnego w Oppenheim, Rheinland-Pfalz.
Hans-Reinhard Rohlfing prowadzi badania nad optymalizacją pracy podczas zbioru
owoców i w dalszej części artykułu można zapoznać się z wynikami jego badań.
Małe liczby - duży efekt
Eksperci przyglądają się uważnie zarówno za długiej, jak
też optymalnej, tzn. krótkiej i bezpiecznej drodze zrywanych owoców do
skrzyni. Metodę badań prowadzonych przez ekspertów można by porównać
do działań podejmowanych przez specjalistów REFA w dużych zakładach przemysłowych.
Ich działania koncentrują się na szczegółowej analizie pojedynczych ruchów,
wykonywanych przez pracowników, stojących przy warsztacie lub taśmie
produkcyjnej. Analiza ta polega na obserwacji ruchów pracowników, badaniu
czasu wykonywania przez nich poszczególnych czynności oraz dzieleniu
tego czasu na mniejsze jednostki. Następnie na podstawie tych badań opracowywane
są skuteczniejsze i bardziej efektywne metody pracy.
Podobna analiza, przeprowadzona podczas zbioru owoców, pozwala na ustalenie
precyzyjnych zaleceń, dotyczących zoptymalizowania pracy w okresie zbiorczym.
Optymalizacja taka obejmuje wyposażenie pracowników, stanowisko pracy oraz
sposób zrywania owoców, czyli rodzaj ruchów i częstotliwość ich wykonywania.
Przestrzeganie ustalonych zaleceń w tym zakresie prowadzi do znacznego zwiększenia
wydajności pracy, co w rezultacie przekłada się na większy zysk dla sadownika
i wyższe wynagrodzenie dla pracowników.
Aby przeprowadzić taką analizę, przede wszystkim trzeba skupić się na wyliczeniach
matematycznych. Bardzo ważne jest, aby zdać sobie sprawę z faktu, że to właśnie
najmniejsze liczby odgrywają decydującą rolę w efektywności pracy. Na przykładzie
wygląda to tak, że jeden błąd popełniany podczas odrywania jabłka od jabłoni
powtarzany jest miliony razy, co w rezultacie daje miliony zbędnych ruchów.
Z kolei miliony zbędnych ruchów i kroków powodują dużą stratę czasu oraz wymagają
wykonywania niepotrzebnych obrotów i skłonów, prowadzących do szybszego zmęczenia
i spadku wydajności. Przy porównywaniu różnych technik pracy Hans-Reinhard
Rohlfing prowadzi wyliczenia z dokładnością do setnej części sekundy. Podkreśla
on, że to właśnie "te malutkie odcinki czasu przesądzają o zyskach lub stratach
osiąganych w gospodarstwach". Poprzez optymalizację techniki zrywania owoców
możliwe jest optymistyczne spojrzenie na ponurą dotychczas sytuację ekonomiczną
wielu gospodarstw.
Właściwe ruchy
W wyniku prowadzonych badań
Hans-Reinhard Rohlfing doszedł do wniosku, że na obniżenie kosztów pracy
decydujący wpływ ma wykonywanie
przez rwaczy prawidłowych ruchów, a nie zastosowanie dużych maszyn. Bardzo
ważne jest wyczucie, czy w jakiejś konkretnej sytuacji wykonanie ruchu,
np. ręką, jest konieczne, czy też manewr ten można pominąć. Tylko prawidłowo
wykonane ruchy pozwalają na optymalizację czasu pracy. Według opinii
Hansa-Reinharda Rohlfinga "rwacze próbują często trzymać w rękach zbyt
wiele jabłek. Czasem, kiedy ręce są już przepełnione, układają jabłka
na przedramieniu, po czym dopiero odkładają je do skrzyni. Taka próba
utrzymania zbyt wielu jabłek wymusza często wykonanie jakiejś komicznej
figury cyrkowej". Hans Reinhard-Rohlfing zauważył też, że nieprawidłowe
metody pracy praktykowane są również w obecności szefa. Wynika to z faktu,
że człowiek przyzwyczaja się do stosowanej od lat techniki pracy i w
ten sposób zatraca zdolność wychwytywania popełnianych błędów.
W celu znacznego poprawienia wydajności pracy Hans-Reinhard Rohlfing zaleca
zastosowanie pojemników do zbioru owoców. Zdecydowanie zaprzecza on padającemu
często argumentowi, że pojemniki noszone na brzuchu powodują szybsze zmęczenie
fizyczne. Krzyżowe rozmieszczenie pasów na plecach sprawia, że ciężar pojemnika,
zależny od stopnia napełnienia, rozkłada się równomiernie na obydwu ramionach.
Specjalista ds. organizacji pracy nie ogranicza się jednak tylko do tej jednej
metody działania. Repertuar możliwości jest różnorodny i zróżnicowany. Na wybór
optymalnego sposobu pracy istotny wpływ mają takie czynniki, jak odmiana, wysokość
plonowania, szerokość międzyrzędzi, wysokość korony itp.
Racjonalne zbiory
"Bezcelowa praca nie przynosi zysku, dlatego już przed rozpoczęciem jakiegoś
zadania powinno się wiedzieć, ile czasu potrzeba na jego wykonanie." Hans-Reinhard
Rohlfing doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że sadownicy w większości przypadków
nie planują swojej pracy, jak też rzadko zastanawiają się wcześniej nad sposobem
jej wykonania. Najczęściej wygląda to tak, że każdy sadownik ma jakieś własne,
wypracowane przez lata metody działania, które każdego roku rutynowo powtarza.
Tymczasem Hans-Reinhard Rohlfing obliczył, że dobrze zorganizowana praca grupowa
pozwala na obniżenie kosztów pracy nawet o 30 - 40%(!).
Dowodem na to, że specjalista ds. organizacji pracy z Oppenheim ma rację, był
test przeprowadzony w Niemczech, w gospodarstwach zajmujących się uprawą szparagów.
W wyniku prawidłowo zorganizowanej pracy podczas zbiorów, wydajność pracowników
wzrosła z 80-90 do 200 sztuk na godzinę. Podobne efekty może też przynieść
optymalizacja pracy w branży sadowniczej. Podczas pracy grupowej pracownicy
pilnują się nawzajem, aby każdy wykonywał swoją pracę starannie i efektywnie.
Ponadto wszystkim pracownikom zależy na wysokiej wydajności, ponieważ według
tego kryterium obliczana jest wysokość wynagrodzenia. Dla sadownika wysoka
wydajność oznacza natomiast znaczne obniżenie kosztów pracy i pozwala na podwyższenie
wynagrodzenia dla pracowników.
Fachowy instruktaż
Gospodarstwa sadownicze
w Holandii i Wielkiej Brytanii dysponują dużym doświadczeniem w szkoleniu
dobrych pracowników. W obydwu
przypadkach kluczem do sukcesu jest fachowy instruktaż. Zadanie to pracodawca
powierza jednej, wybranej osobie, która dodatkowo zarządza grupą pracowników
i kontroluje przebieg pracy. W ten sposób pracodawca zyskuje na czasie
i może zająć się np. planowaniem kolejnych prac i metod działania. Dla
Hansa-Reinharda Rohlfinga bardzo ważne jest, aby "gospodarze nauczyli
się bardziej umiejętnego zarządzania pracownikami i środkami finansowymi." Optymalizację
pracy powinno się zastosować również w przypadku takich czynności, jak
cięcie i przerzedzanie zawiązków, chociaż prace te nie są już tak terminowe,
jak zbiory. Pracownicy Państwowego Instytutu Naukowo-Doświadczalnego
po raz kolejny zwracają się z gorącym apelem do sadowników, aby dokładnie
planowali swoje prace. "Gospodarze muszą się wreszcie nauczyć, że
przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy, najpierw trzeba starannie przeliczyć
koszty i dokładnie zaplanować termin realizacji przedsięwzięcia."
Niższe koszty pracy
W Instytucie Naukowo-Doświadczalnym Rolnictwa, Sadownictwa
i Uprawy Winorośli w Oppenheim opracowany został specjalny program komputerowy,
służący do dokładnego wyliczania czasu trwania zbiorów. Czas ten obliczany
jest na podstawie operacyjnego przetwarzania standardowych czasów REFA.
Kalkulacja wykonywana jest w oparciu o prognozę zbiorów i pozostałe wskaźniki
planowania. Jeżeli znane są takie parametry, jak ilość owoców na drzewach,
dystans do pokonania przez pracowników podczas pracy oraz technika działania,
można wtedy odnieść te dane do przypisanych im czasów i uzyskać w ten
sposób całkowity czas potrzebny na zebranie owoców w danym sadzie.
Otrzymany wynik można wykorzystać następnie do zaplanowania kosztów,
czasu trwania pracy, ilości potrzebnego opakowania, itp. Hans-Reinhard
Rohlfing gorąca
zachęca sadowników do aktywnej optymalizacji pracy podczas zbiorów. "Niższy
rachunek płac na koniec roku powoduje wyższy zysk. W ten sposób rekompensowany
jest czas poświęcony na wcześniejsze szczegółowe planowanie, czyli różnego
rodzaju obliczenia, przemyślenia, innowacje i działania. A przecież to właśnie
osiąganie zysku stanowi dla gospodarstwa zadanie priorytetowe."
Artykuł opracowany na podstawie publikacji "Apfelernte" -
FRUTTABEL 1/2000
|